Efekty diety Dukana

Dieta Dukana jest w tej chwili modnym sposobem odchudzania. Wielu ze stosujących ją zastanawia się: „ile schudnę?”, „jak długo trzeba czekać na efekty?”, „jak ta dieta wpływa na zdrowie, bo są różne opinie i nie wiem jak to jest?”

Ze względu na nagromadzenie się pytań związanych z dietami bogatobiałkowymi ogólnie – nie tylko z dietą Dukana, ponieważ od czasu do czasu po diety bogatobiałkowe sięgają coraz to nowe osoby, wprowadzają kilka drobnych zmian i ogłaszają pod swoim nazwiskiem – postanowiłam poświęcić im kilka wpisów.


W związku z częstymi zapytaniami o dietę Dukana postanowiłam napisać o niej kilka słów. Najpierw jednak trochę się przygotowałam – po pierwsze przeczytałam książki: „Nie potrafię schudnąć”, „Recepta na zdrowie doktora Dukana” oraz „Metoda doktora Dukana” – wszak trudno się wypowiadać o czymś z czym się nie zapoznało. Następnie zebrałam literaturę dotyczącą ustalania norm na białko, wpływie diety bogatobiałkowej na zdrowie człowieka, oraz sięgnęłam po materiały z kursu organizowanego przez Polskie Towarzystwo Dietetyczne: „Białko w żywieniu człowieka zdrowego i chorego”. W ten sposób odświeżyłam swoją wiedzę (co zawsze się przydaje, zwłaszcza w zawodach medycznych) i upewniłam się, że moje wiadomości są aktualne.

Na początku myślałam, że zacznę od omówienia wpływu diety bogatobiałkowej na zdrowie, ale uznałam, jako kobieta a nie dietetyk, że pierwszeństwo dam skuteczności – porównam, w jakim stopniu dieta Dukana jest skuteczniejsza od innych. Później (czyli w kolejnym wpisie) opiszę wpływ diety Dukana na organizm ludzki – i tu na prośbę kilku osób – postaram się zamieścić odnośniki do konkretnych badań i literatury z nią związanej. Chciałabym też przeanalizować przykładowy jadłospis jaki znalazłam w książce „Nie potrafię schudnąć”, będzie to tematem trzeciej notatki – dzięki temu łatwiej będzie zobrazować kilka częstych problemów związanych z dietą Dukana. Czwartą notatkę zamierzam poświęcić mocnej stronie diety Dukana, obrazowanej hasłem „100 produktów, które można spożywać do woli”.

Staram się również na bieżąco zapoznawać, z problemami jakie zgłaszają pacjenci. Jeżeli więc w trakcie ukazywania się obecnych wpisów pojawią się nowe pytania lub zastrzeżenia (zawsze można się ze mną skontaktować przez stronę) postaram się w miarę sukcesywnie odpowiadać na nie, a najczęściej spotykane bądź najciekawsze zagadnienia również umieszczę w kolejnych artykułach.

Ile schudnę?

Raz na jakiś czas pojawia się dieta, którą stosujemy niezależnie od wpływu na zdrowie: wysokobiałkowa, rozdzielna, kopenhaska, Kwaśniewskiego, Diamontów, itd. (wstawić każdą aktualnie popularną) – która ma być właśnie tą, dzięki której utracimy te przeklęte kilogramy, a uzyskane efekty będą stałe. Każda z tych diet ma swoje grono wyznawców, którzy przekonują, że właśnie na niej sami i ich znajomi (lub znajomi znajomych) schudli szybko, bez problemów, utrzymali wagę po jej zaprzestaniu, czują się teraz lepiej, a ich badania laboratoryjne są podręcznikowe.

Stosujący dietę Dukana chudną wiele, bardzo wiele, albo nic – wszystko zależy od ich predyspozycji i zacięcia. Bajką natomiast jest twierdzenie, że dieta ta odchudza bardziej, szybciej, trwalej. Pamiętacie, modną kilka lat temu, dietę 1000 kcal? W telewizyjnej jedynce puszczali program: „Klub kwadransowych grubasów”. Mieli niesamowite wyniki, jeżeli chodzi o gubienie niechcianych kilogramów – sami możecie je obejrzeć.

Rezultaty diety 1000 kcal i diety bogatobiałkowej mogą być takie same, tylko o ile dieta 1000 kcal jest dietą fizjologiczną, zgodną z naszym organizmem, o tyle dieta wykluczająca węglowodany i tłuszcze zaburza działanie organizmu i może być przyczyną wielu groźnych chorób. Te same efekty, inne oddziaływanie na zdrowie. Wybór zawsze należy do osoby decydującej się na odchudzanie.

Szybkość działania

Sięgając po kurację odchudzającą chcemy mieć efekty – już i teraz – o czym świetnie wiedzą autorzy diet wszelakich. Niecierpliwie czekamy, aż zgubimy niechciane oponki, tłuszczyki, wałeczki. Dlatego dieta, która obiecuje nam szybkie efekty, tak przemawia do naszej wyobraźni. Pierr Dukan znając (tego mu nie można odmówić) metody „uwodzenia” pacjentów z nadwagą, sięga po ten argument zaraz na początku książki „Nie potrafię schudnąć” (str. 10):

„Dieta ta, odpowiednio stosowana, jest w porównaniu z innymi dietami niskokalorycznym prawdziwą machiną wojenną, buldożerem usuwającym wszelkie przeszkody. To z pewnością najbardziej efektywna i najszybsza kuracja odchudzająca…”

Obietnica niezwykła, niebezpiecznie ułudna, ale tak upragniona, że aż chce się w nią wierzyć. Co się dzieje dalej? Stosujemy dietę, mamy niezwykłe efekty, o których co prawda sam autor wspomina, że w pierwszym okresie są wynikiem utraty wody (wody, a nie tłuszczu!) z organizmu, ale kto by się tym przejmował, gdy waga idzie w końcu w tą upragnioną stronę, czyli w kierunku coraz mniejszych wartości. Jesteśmy już przekonani, że tylko dieta wysokobiałkowa jest jedyną, jak często mówią odchudzający „ostatnią deską ratunku”, dzięki której osiągną upragnioną wagę.

Czyżby zwykła dieta była tak mało skuteczna w początkowym okresie odchudzania? Właściwie, to efekty są bardzo podobne. Przemawiają za tym moje własne doświadczenia, jednak aby dostarczyć czytelnikom danych, które będą mogli zweryfikować samodzielnie, znalazłam w internecie taki wpis – okres dwóch pierwszych miesięcy to minus 15 kg, a w ciągu 7 opisywanych miesięcy – 33 kg.

Czy to wyjątkowy wynik, wygrzebany z wielkim trudem (w końcu, na podstawie pojedynczych wpisów z sieci można udowodnić wszystko…)? Bynajmniej, w pierwszym okresie diety zawsze chudnie się szybciej, wiele innych relacji o diecie 1000 kcal można przeczytać w takim miejscu jak www.dieta.pl (są też strony udostępniające tego typu dane za opłatą, jednak postanowiłam odwoływać się tylko do materiałów ogólnie dostępnych).

„…kilka lat temu schudłam na niej 23 kg w 4 miesiące …”

„Ja stosując tę dietę chudnę po pół kilo dziennie. Dodam tylko,że nie stosuję na razie żadnych ćwiczeń.”

„Ja w ciągu 9 dni schudłam 3 kg. Ale nie ćwiczę, mam natomiast małego szkraba, który nie pozwala mi sobie usiąść w ciągu dnia!”

Natomiast wracając do diety Dukana – no cóż, może działać tak samo szybko, ale nie jest to jak stwierdza autor „najszybsza kuracja odchudzająca”. Do wyboru mamy więc dietę, która dobrze ułożona, pokrywa zapotrzebowanie człowieka na składniki odżywcze i niefizjologiczną dietę bogatobiałkową. Jak powiedziałam już wcześniej, wybór diety zawsze należy do osoby decydującej się na odchudzanie.

Ile schudnę?

Bardzo wiele osób rozważając zastosowanie jakiejś diety zadaje pytanie: „ile schudnę?” I na to pytanie, w odniesieniu do diety białkowej, można znaleźć odpowiedź w książce „Nie potrafię schudnąć” (str. 47):

„W przypadku bardzo dużej nadwagi, wynoszącej 20kg lub więcej, trudno określić spadek wagi na każdy tydzień, doświadczenie mówi jednak, że traci się średnio około jednego kilograma tygodniowo.”

A jak to jest w dietach niskokalorycznych – chwileczkę… już wiem. Otóż diety pisane przez dietetyków zakładają utratę… 1 kg na tydzień, i to zwykle przy 1200 – 1500 kcal. Zapewne jest gdzieś różnica pomiędzy 1 kg na Dukanie, a 1 kg na racjonalnej diecie – niestety jeszcze jej nie zauważyłam, przynajmniej gdy patrzę na wagę. O efektach zdrowotnych będzie w kolejnych wpisach.

Efekt jo-jo

Wychodzenie z diet bogatobiałkowych (podobnie jak i tych opartych o białka i tłuszcze) jest bardzo trudne i długotrwałe, wymaga na prawdę silnej woli, większej niż w przypadku innych diet odchudzających. Uregulowanie rozhuśtanego metabolizmu jest niezwykle skomplikowane. Dlatego diety te często kończą się efektem jo-jo. Znów wspomogę się kilkoma fragmentami znalezionymi na forach poświęconych odchudzaniu:

„wcześniej miałam Dukana i schudłam z 5 kilo, teraz prawie wszystko mi wróciło”

„Jestem 5 dzień w I fazie, nic nie schudłam- wręcz przeciwnie przytyłam 2 kilo”

A teraz fragment z http://forum.dieta-dukan.pl/:

„…czy tylko ja jestem jakimś ewenementem czy są też inni,którzy w 3 fazie doświadczyli efektu jojo. Osobiście po 2 tygodniach fazy 3 przytyłam 5 kg … było tak fajnie, zero odstającego brzucha i ocierających się o siebie uda, a teraz … wszystko wróciło…”

Z tym jednak zwolennicy diety Dukana (i sam jej autor) radzą sobie bez problemu, twierdząc: „że jeżeli komuś się nie udało, to dlatego bo nie stosował się dokładnie do zaleceń diety, a gdyby stosował fazę IV to by wszystko było w porządku”. Sam jest więc sobie winny i nie może krytykować diety – co można sobie przeczytać w kolejnych odpowiedziach.

Prawda jest taka, że dieta w której przez 6 dni w tygodniu pozwolimy sobie zjeść o 500 kcal za dużo (bo nie zmienimy własnych nawyków żywieniowych), a w jednym dniu białkowym ograniczymy przyjmowane pokarmy (o przeciętnie 500 kcal – jak sam autor przyznał) doprowadzi po miesiącu do ponad kilogramowego przytycia, a po roku (lub wcześniej) znów będzie trzeba poszukać jakiejś diety (na pewno będzie to kolejna dieta o gwarantowanej skuteczności). Nie tyją jedynie te osoby które cały czas ograniczają jedzenie, ale to działa w każdej diecie.

Należy przyznać, że znaczna część zasad żywienia zawartych przez Dukana w III i IV fazie pokrywa się z uznanymi zasadami odchudzania. Problematyczne są „autorskie” wstawki pana Dukana (np. „proteinowe czwartki”). O ile sama zachęcam do spożywania warzyw 5 razy dziennie i wypijania przynajmniej dwóch litrów wody na dobę to zdecydowanie odradzałabym spożywanie takich ilości mięsa i nabiału.

Na ten temat:

  1. Efekty diety Dukana
  2. Dieta Dukana – wpływ na zdrowie (część 1)
  3. Dieta Dukana – wpływ na zdrowie (część 2)
  4. Dieta Dukana — przykładowy jadłospis
  5. 72 produkty, które można spożywać do woli a efekty diety Dukana

Zdjęcie: nuttakit / FreeDigitalPhotos.net

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *