Nieprawidłowe reakcje na pokarm – dieta eliminacyjna (część IV)

Nieprawidłowe reakcje na pokarm są niezwykle różnorodne – spotykamy i szybko objawiające się alergie i takie nietolerancje które symptomy dają po dłuższym czasie. O ile przy diagnozie szybkich reakcji dobrze sprawdzają się testy skórne lub badania krwi, o tyle w tym drugim przypadku wcale nie jest tak prosto. Testy z krwi obecne na rynku nie mają udowodnionej skuteczności diagnostycznej, więc wielu alergologów po prostu z nich nie korzysta.

 


Nie każda prowokacja to diagnostyka

Dieta eliminacyjna traktowana jako standard diagnostyczny sięga po tzw. próby prowokacyjne czyli po diecie wykluczającej potencjalne produkty wywołujące reakcje, stosuje się podanie próbki pokarmu i obserwacji reakcji na niego. Prosto brzmi i wiele osób po przeczytaniu artykułu/książki o tym, że produkt XYZ szkodzi usiłuje takie eksperymenty robić w domu. I tak… w większości przypadków potwierdza się przeczytaną tezę. Tylko przy okazji zaczyna się zwracać uwagę na to co ląduje na talerzu i jak wykazują obserwacje zmienia się znacznie ilość i jakość produktów, a nawet częstotliwość spożywania posiłków. Już nie mówiąc o wpływie sugestii. I nie ma to wiele wspólnego z realną diagnostyką.

Diagnostyczna dieta eliminacyjna

Aby mówić o diagnostycznej diecie eliminacyjnej trzeba najpierw sobie odpowiedzieć na pytanie czy objawy występują cały czas czy też raz na 2–3 tygodnie. Jeżeli objawy występują rzadko to wystarczy przez pewien czas utrzymać codzienny jadłospis, ten po którym nic nam nie jest i nie usiłować go urozmaicać, bowiem prawdopodobnym winowajcom jest właśnie jakiś produkt którym rozszerzamy menu. Gorzej gdy objawy nękają nas codziennie. W takiej sytuacji lekarz albo decyduje się wprowadzić rotacyjną dietę eliminacyjną opartą o produkty, które raczej nie są typowym składnikiem jadłospisu np. ziarenka canihua, pitaję, królika albo sięga po specjalną odżywkę zastępującą przez kilka dni posiłki. Dopiero po wyciszeniu objawów zaczyna się właściwą diagnozę (nigdy wcześniej, to bardzo częsty błąd). Problem z dietą rotacyjną polega na tym, że po pierwsze znacząco podnosi koszty żywienia, po drugie wielu osobom bardzo trudno znaleźć zalecane produkty, a po trzecie zawsze istnieje ryzyko, że trafimy na coś co również wywoła nieprawidłową reakcję na pokarm. Po wyciszeniu organizmu w kontrolowanych warunkach (ambulatorium jednodniowe, szpital) podaje się badany pokarm lub pokarmy, często w dawkach wzrastających w ciągu pewnego okresu czasu (np. 2 godzin), a następnie obserwuje się reakcje.

Placebo

W diagnostycznej diecie eliminacyjnej podczas prowokacji nie podaje się jednak produktów tak aby było wiadomo co badamy – żadnego: uwaga, uwaga sprawdzamy rybę. Sugestia to wielka siła, a diagnosta musi mieć pewność, że nie popełni błędu. Zamiast kawałka ryby podaje np. jej liofilizat ukryty w jakiejś innej żywności np. w musie jabłkowym, a od czas do czasu podczas badania stosuje również prowokację placebo czyli substancją obojętną. I dopiero obserwacja takiej prowokacji przynosi realną odpowiedź na to jak reagujemy na badany produkt i czy rzeczywiście ta przykładowa ryba nam szkodzi czy też nie.

Dieta indywidualna

Kiedy już wiemy jakich produktów nie powinniśmy wprowadzać do diety zaczynamy stosować docelowy jadłospis eliminacyjny, który wyklucza tylko te produkty, które rzeczywiście nie są indywidualnie wskazane. Takie postępowanie to metoda leczenia, która wycisza objawy alergiczne, regeneruje błonę śluzową przewodu pokarmowego, a często również przywraca tolerancję na pokarm, który nam szkodzi (czyli to co potocznie bardzo nazywa się „wyrastaniem z alergii”) — jest to jednak dieta indywidualna, którą dla każdego trzeba dostosować oddzielnie. Jeżeli produktów wykluczanych jest dużo może ona stanowić problem dla osoby ją stosującej, dlatego warto wtedy udać się do dietetyka.

W cyklu poświęconym nieprawidłowym reakcjom na pokarm znajdują się następujące wpisy:

Zdjęcie: FreeDigitalPhotos.net

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *